Dr Paweł Wisz dla PMR: Polska kluczowym ośrodkiem kształcenia kadr robotycznych?

This post is also available in: English

Zarówno amerykańskie, jak i europejskie ośrodki kształcenia kadr do operowania przy pomocy robotów medycznych mają obecnie kilkumiesięczne kolejki oczekujących na kurs podstawowy. Stanowi to ogromną szansę dla Polski, która może stać się znaczącym ośrodkiem kształcenia kadr robotycznych na świecie, uważa dr Paweł Wisz, urolog z krakowskiego Szpitala na Klinach i członek zarządu Europejskiego Robotycznego Towarzystwa Urologicznego.

Koronawirus szansą dla polskich ośrodków robotyki chirurgicznej

Popyt na usługi z wykorzystaniem robotów chirurgicznych jest obecnie tak duży, że możliwości Intuitive Surgical w obszarze kształcenia i dostępu do ośrodków kształcących zaczynają się zapychać. Amerykańskie i europejskie centra szkoleń miały dwu- a czasami nawet trzymiesięczne kolejki chętnych do odbycia kursów podstawowych jeszcze przed wybuchem pandemii. Obecnie koronawirus wydłużył je o kolejnych kilka miesięcy. Paradoksalnie właśnie ta sytuacja stanowi ogromną szansę dla polskich, młodych, wschodzących ośrodków rozwoju robotyki chirurgicznej.

– To dla nas niepowtarzalna szansa aby dołączyć do liderów w Europie i stać się jednym z kluczowych ośrodków kształcenia kadr robotycznych na świecie – podkreśla dr Paweł Wisz. Już dzisiaj, jako krakowski ośrodek, jesteśmy prywatnym centrum specjalizującym się w małoinwazyjnej, robotycznej chirurgii w zakresie ginekologii, chirurgii ogólnej, kolorektalnej, bariatrycznej, a przede wszystkim w mojej specjalizacji – urologii. Znani jesteśmy z zastosowania innowacyjnych sposobów wykonywania radykalnej prostatektomii robotycznej np. metodą Collar, która maksymalizuje u mężczyzn szanse na zachowanie funkcji trzymania moczu przy zachowanym bezpiecznym wyniku onkologicznym – dodaje.

Praca w systemach robotycznych wymaga dodatkowych szkoleń

Nowoczesne technologie są coraz bardziej zintegrowane z medycyną, dlatego też tak ważne jest jak najszybsze dostosowanie i uruchomienie odpowiednio dużej liczby profesjonalnych szkoleń medycznych i chirurgicznych dla przyszłych lekarzy.

Wyzwanie, przed którym stoimy, polega na tym, że technologia ewoluuje w niezwykle szybkim tempie, a my w medycynie musimy być gotowi ją utrzymać, zarządzać i dzielić się nią. Przede wszystkim musimy stosować ją w bezpieczny sposób aby móc rzeczywiście pomagać naszym pacjentom – wyjaśnia dr. Wisz.  Jak podkreśla lekarz, doświadczenie w chirurgii otwartej, czy laparoskopowej, z którym pojawia się większość kursantów nie jest wystarczające do operowania robotem chirurgicznym takim jak system da Vinci. Praca na systemie robotycznym wymaga bowiem dodatkowego przeszkolenia, głównie w obszarze zachowania się maszyny w różnych warunkach, radzenia sobie z potencjalnymi komplikacjami, które mogą się pojawić podczas zabiegu. Konieczne jest również nauczenie się zupełnie nowej techniki operacyjnej.

Symulacja chirurgiczna, którą już dziś udostępniamy naszym kursantom dzięki symulatorowi SimNow, z pewnością zyskuje dziś na znaczeniu i popularności, ponieważ nie tylko pozwala chirurgom na wykonywanie operacji w rzeczywistości wirtualnej ale również pozwala minimalizować ryzyko powikłań podczas właściwej operacji – dodaje dr Paweł Wisz.

W USA 99% operacji urologicznych przy pomocy robotów

Według ekspertów dzisiaj, jako branża medyczna w Polsce, jedynie dotknęliśmy wierzchołka góry lodowej, jakim jest otwarty dostęp do szkoleń robotycznych.

 – Jestem przekonany, że już niedługo nasi kursanci będą mogli oglądać procedury w technologii 3D i szkolić się od mistrzów we własnych domach. Trzeba również pamiętać o fakcie, że im więcej wykształconych chirurgów w technikach robotycznych, takich jak da Vinci, tym więcej pacjentów będzie mogło być beneficjentami tych minimalnie inwazyjnych zabiegów – podkreśla urolog.

Dla przykładu, w Stanach Zjednoczonych użycie robota da Vinci zastąpiło technikę chirurgii otwartej u 99% pacjentów urologicznych. Powód? Operacje wykonywane w ten sposób są nie tylko bardziej precyzyjne dla lekarza, który je wykonuje, ale przede wszystkim niosą ze sobą szereg korzyści dla pacjentów. Wymienić tutaj należy niewielki ból pooperacyjny, mniejsze dawki leków przeciwbólowych, niższy odsetek powikłań, krótszy czas cewnikowania i rekonwalescencji. Operacje robotyczne dają również możliwość otrzymania satysfakcjonujących efektów w zakresie trzymania moczu oraz funkcji seksualnych.

Zachęcamy również do lektury raportu PMR i Upper Finance Group. „Rynek robotyki chirurgicznej w Polsce 2019. Prognozy na lata 2020-2023”. Raport można bezpłatnie pobrać tutaj.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.