Ireneusz Reszel dla PMR: obecna sytuacja epidemiologiczna może spowodować przerwanie ciągłości dostaw niektórych produktów

This post is also available in: English

Obecnie oczy całego świata zwrócone są na miasto Wuhan w Chinach, gdzie w czasie ostatniego miesiąca zaobserwowano nagły wzrost zachorowań na zapalenia płuc wywołane nieznanym dotąd typem wirusa, określonego roboczo jako 2019-nCoA. W okresie od 31 grudnia 2019 do 2 lutego 2020 r. wirus spowodował 305 zgonów (w tym 304 w Chinach), a zarażonych jest 14 564 osób. Jak dotąd na terenie UE/EOG odnotowano 21 przypadków. Obecna sytuacja epidemiologiczna może mieć różnorakie skutki dla światowej gospodarki, wśród których wymienić należy przerwy w dostawach towarów produkowanych w Chinach, czy też nasilenie działalności spekulantów, mówi w rozmowie z PMR Ireneusz Reszel, Product Manager Infection Prevention w firmie Batist Medical.

Spekulanci zacierają ręce

Obecna sytuacja epidemiologiczna może mieć bardzo silny wpływ na światową gospodarkę. Z jednej strony izolacja, wstrzymanie ruchu lotniczego do Chin, oraz przedłużenie zamknięcia wielu fabryk i zakładów z powodu epidemii koronawirusa aż do 14 lutego, spowodują duże straty gospodarcze nie tylko w Chinach. Pamiętajmy, że wiele wyrobów medycznych, i nie tylko, produkowanych jest w „Państwie Środka“, a taka sytuacja może doprowadzić do zaburzenia ciągłości dostaw i dostępności podstawowych artykułów jednorazowego użytku. Z drugiej strony, obecna sytuacja stanowi pokusę szybkiego i łatwego zarobku dla spekulantów, co może spowodować sztuczny brak albo silny wzrost cen podstawowych artykułów stosowanych w profilaktyce, takich jak maski ochronne, fartuchy czy wspomniane środki do dezynfekcji rąk, mówi Ireneusz Reszel.

Niebezpieczny wirus

Koronawirusy to wirusy z grupy otoczkowych (enveloped viruses), należące do Coronaviridae. Są one odpowiedzialne są za infekcje żołądkowo-jelitowe, infekcje dróg oddechowych takie, jak zapalenie oskrzeli czy przeziębienia, ale również zespół ostrej ciężkiej niewydolności oddechowej. Z tym ostatnim mieliśmy już do czynienia w okresie od listopada 2002 do kwietnia 2003, gdzie koronawirus, znany jako SARS-CoA (Severe Acute Respiratory Syndrom Coronavirus), był odpowiedzialny za masowe zachorowania na Zespół Ostrej Niewydolności Oddechowej w rejonie Azji Południowo-Wschodniej.

W ostatnich dniach mamy podobny scenariusz epidemii wywołanej nowym typem koronawirusa, zwanym popularnie koronawirusem z Wuhan, jednak jego zasięg i ilość przypadków świadczy o bardzo gwałtownym rozwoju i rozprzestrzenianiu się epidemii. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że epidemia wybuchła w bardzo gęsto zaludnionym rejonie świata, a na dodatek w okresie obchodów Chińskiego Nowego Roku, podczas którego ludzie masowo podróżują do rodzin na obchody święta.

Dodać należy, że czas inkubacji wirusa wynosi do 14 dni, co dodatkowo komplikuje sytuację ułatwiając transmisję wirusa z Chin na pozostałe rejony świata. Często osoba zarażona wirusem nie ma jeszcze żadnych objawów i w trakcie podróży dochodzi do nieświadomego rozprzestrzenienia wirusa np. wśród współpasażerów w samolocie.

Potwierdzono zdolność transmisji wirusa z człowieka na człowieka. Transmisja ta odbywa się drogą kropelkową, jak i przez kontakt bezpośredni.

Możliwe środki zapobiegawcze

Wydaje się, że służby epidemiologiczne w krajach, w których potwierdzono wystąpienie zakażenia tym wirusem, a zwłaszcza Chiny, dobrze „odrobiły zadanie domowe“, po historii z ostatnich lat (wirus SARS). Obecnie na szeroką skalę stosuje się środki zapobiegawcze rozprzestrzenianiu w sposób niekontrolowany epidemii wirusa. Chodzi tu głównie o zastosowanie izolacji „zakażonego“ miasta oraz kwarantannę osób, które mają objawy lub miały kontakt z wirusem.

W całej sprawie bardzo ważna jest również świadomość i przestrzeganie podstawowych zasad higieny, jak chociażby właściwe kichanie, czy kasłanie, unikanie miejsc zatłoczonych oraz kontaktu z osobami z objawami czynnej infekcji. Te wszystkie elementy mogą pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się wirusa.

Dodatkowo bardzo ważnym elementem profilaktyki jest stosowanie ogólnodostępnych środków zapobiegawczych, jak np. maseczki ochronne oraz stosowanie środków dezynfekcyjnych do rąk na bazie alkoholu. W sytuacji zagrożenia epidemicznego, jaką mamy obecnie na świecie, środki alkoholowe do dezynfekcji rąk powinny być stale w naszym zasięgu, aby móc szybko i skutecznie wyeliminować jedną z najpowszechniejszych dróg roznoszenia drobnoustrojów jakimi są nasze ręce.

Prawidłowo przeprowadzony proces dezynfekcji rąk alkoholowym preparatem, który spełnia wymogi WHO (World Health Organisation), musi zawierać w swoim składzie min. 80% alkoholu etylowego. Gwarantuje to skuteczność bójczą wobec wirusów osłonkowych, których przedstawicielem jest koronawirus z Wuhan, już w 30 sekund. Ważne jest, aby używane preparaty były przebadane zgodnie z obowiązującymi normami europejskimi w zakresie oceny skuteczności mikrobiologicznej produktów używanych do dezynfekcji i spełniały te rygorystyczne normy. Taką gwarancję daje wybór produktu renomowanych firm, które kładą stały nacisk na udoskonalanie, rozwój i badania swoich produktów. Produktem z wyboru, spełniającym te wszystkie wymogi, oraz gwarantującym najwyższy poziom bezpieczeństwa epidemiologicznego są np. Produkty do dezynfekcji rąk Sterillium Med oraz Sterillium Classic Pure produkowane przez firmę Bode-Chemie.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.