/ / / Niski współczynnik „time intelligence” w szpitalach. Czy można to zmienić?

Niski współczynnik „time intelligence” w szpitalach. Czy można to zmienić?

Ben Jansen Dehora

Ten post dostępny jest także w języku: English

Ogromny napływ pacjentów z koronawirusem do szpitali na całym świecie spowodował problemy na wszystkich poziomach: wśród personelu medycznego, który jest na pierwszej linii frontu, w różnych procedurach i – co nie mniej ważne – na poziomie finansowym. Obecna sytuacja przesłania fakt, że liczba personelu w szpitalach jest nieoptymalna, logistyka procesów nie rozwija się w odpowiednim tempie, a domowe urządzenia monitorujące są wykorzystywane tylko w ograniczonym zakresie. O tym jak szpitale mogą bardziej inteligentnie zarządzać czasem opowiada Ben Jansen, Dyrektor generalny Dehora Consultancy Group.

Czas przynosi więcej szkody niż pożytku

Obecnie czas odgrywa w szpitalach coraz bardziej dominującą i jednocześnie negatywną rolę. Wśród czynników, na które warto zwrócić uwagę należy wymienić długi czas oczekiwania spowodowany niewystarczającą liczbą personelu i często złym planowaniem; problemy z przepływem pacjentów, ponieważ wizyty nie są planowane jedna po drugiej (grupowo); brak zainteresowania pacjentem, ponieważ personel medyczny po prostu nie ma na to czasu; ograniczona dostępność przychodni w godzinach wieczornych i w weekendy; jak również wygórowane koszty z powodu kapitałochłonnej infrastruktury, która nie jest w pełni wykorzystywana.

Powyższe przykłady to tylko niewielka część tego zagadnienia. Personel medyczny ma bowiem także własne „problemy z czasem”. Oto kilka przykładów:

  • często długie i nieregularne godziny pracy, które nie są zorganizowane w sposób optymalny, co w dużej mierze wynika z postrzegania zawodu medyka jako powołania;
  • niebezpieczne sytuacje, które powstają w wyniku tego;
  • drobiazgowo zaplanowane wizyty pacjentów, które często są jak wyścig z czasem;
  • wysoka presja pracy, która uniemożliwia rzeczywisty kontakt z pacjentami.

Ta lista (która w żadnym wypadku nie jest wyczerpująca) prowadzi nas do wniosku, że w wielu szpitalach zarządzanie czasem jest słabe lub nieoptymalne. Nasz wniosek jest taki, że mają one niski współczynnik time intelligence. Mając jednak na uwadze ich przyszłość, mogą i muszą one to poprawić – podaje Ben Jansen, Dyrektor generalny Dehora Consultancy Group.

Pacjent i jego doświadczenie punktem wyjścia do zarządzania czasem w szpitalach?

Koncepcja time intelligent hospital wychodzi z kilku ważnych założeń. Jednym z nich jest to, że wszystko w szpitalu skupia się wokół doświadczenia pacjenta. Doświadczenia, które ma sprawić, że pacjenci zapomną o czasie w możliwie największym stopniu. Oczywiście jakość opieki i utrzymanie kosztów ogólnych pod kontrolą są kluczowe.

W odróżnieniu od tradycyjnych szpitali, szpitale przyszłości będą aktywnie koncentrować się na pozytywnym (poprawiającym nastrój) doświadczeniu pacjenta. Można to osiągnąć poprzez pozytywne oddziaływanie na zmysły za pomocą przyjemnego i kojącego wystroju, atrakcyjnej oferty medialnej itp. Nacisk kładziony jest również na wymiar ludzki. Podczas gdy szpitale w przeszłości skupiały się na ograniczaniu czasu (tego spędzonego w szpitalu, podczas konsultacji oraz czasu leczenia), szpital koncentruje się na poświęcaniu odpowiedniej ilości czasu, jaka jest niezbędna do zapewnienia pacjentom pozytywnego doświadczenia – podkreśla Ben Jansen.

Wzrost efektywności personelu medycznego w szpitalach

Inną cechą koncepcji time intelligent hospital jest pozytywne postrzeganie czasu przez personel medyczny. Kluczowe znaczenie ma to, aby personel medyczny mógł skończyć z nadmiernym obciążeniem pracą, pracując w zgodzie z własnym zegarem biologicznym. Skorzystają na tym zarówno medycy, jak i pacjenci. Pracownicy medyczni mogliby na przykład pracować w godzinach, które najlepiej odpowiadają ich zegarom biologicznym, robiąc przy tym wystarczające przerwy. Przyczyni się to w znacznym stopniu do zwiększenia entuzjazmu, z jakim wykonują swoją pracę, a także do poprawy jakości i bezpieczeństwa świadczonych usług.

Biorąc pod uwagę powyższe punkty, szpital inteligentny czasowo będzie musiał być niczym dobrze naoliwiona maszyna z odpowiednim wyposażeniem oraz doskonałym planowaniem i logistyką. Jednocześnie efektywne funkcjonowanie szpitala musi być w znacznym stopniu ukryte przed pacjentem. Pacjent powinien doświadczać przede wszystkim ciepłej i troskliwej strony szpitala – wyjaśnia Jansen, Dyrektor generalny Dehora.

Kolejnym założeniem wyjściowym koncepcji time intelligent hospital jest to, że szpital zajmuje się tym, co musi być zrobione w szpitalu, a zleca na zewnątrz to, co może być zrobione poza nim. Będzie on zatem optymalnie wykorzystywał nowoczesne technologie. Poza kilkoma innymi korzyściami personel medyczny otrzymuje większą swobodę w planowaniu swojej codziennej pracy.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *