Aktualności Rynek

Paweł Ossowski dla PMR: Zadłużenie szpitali – i co dalej?

pieniadze dlugi

Jak już informowaliśmy, po dwóch pierwszych kwartałach 2019 roku zadłużenie publicznych placówek służby zdrowia przekroczyło 13,8 mld złotych. Dla podmiotów współpracujących ze szpitalami takie dane były swoistą tajemnicą poliszynela. Cały rok 2019 stał pod znakiem rosnących zatorów płatniczych, zwiększającego się poziomu zobowiązań wymagalnych, a wreszcie batalii sądowych o odzyskanie pieniędzy za dostawy sprzętu medycznego czy usług, mówi w rozmowie z PMR Paweł Ossowski, dyrektor zarządzający Zarys International Group.

Presja płacowa ze strony personelu medycznego

Na taki obraz sytuacji wpływa wiele czynników, najważniejszy to presja płacowa ze strony personelu medycznego, a także braki w kadrze lekarskiej. – W tej chwili wiele szpitali zmuszonych zostaje do zamknięcia oddziałów ze względu na niedobór fachowej kadrowy pracowników medycznych. Inne placówki chcące utrzymać pełną funkcjonalność placówek podnoszą poziom wynagrodzeń. Od zarządzających szpitalami coraz częściej słychać głosy, że koszty wynagrodzeń w wielu przypadkach przekraczają 90% budżetu szpitala – podkreśla w rozmowie z PMR Paweł Ossowski.

Niewielkie możliwości działania w tym zakresie powodują, że dyrektorzy szpitali próbują szukać oszczędności na innych polach funkcjonowania szpitali. Istotną, aczkolwiek biorąc pod uwagę rosnące koszty wynagrodzeń proporcjonalnie coraz mniejszą pozycją w budżecie, są wydatki na usługi, dostawy sprzętu czy energię. Jak więc szukać optymalizacji kosztowych w tym zakresie?

Grupy zakupowe mało popularne

Przy bardzo jednolitych i uniwersalnych produktach (takich jak energia elektryczna, leki czy usługi sprzątające oraz utylizacja odpadów medycznych) ciekawym, aczkolwiek cały czas nie w pełni eksploatowanym rozwiązaniem są grupy zakupowe. – W tej chwili na rynku szpitalnym w Polsce funkcjonuje kilka grup zakupowych, natomiast skala ich działania jest niewielka. Nie widać też dużego zainteresowania tym rozwiązaniem ze strony kadry zarządzającej szpitalami – podkreśla dyrektor Zarys International.

Paweł Ossowski przypomina, że w styczniu 2018 roku na potrzebę utworzenia szpitalnych grup zakupowych zwracał już uwagę minister zdrowia, Łukasz Szumowski. Słusznie zauważył on opór środowiska, szczególnie, jeżeli chodzi o zakupy produktów stricte medycznych. – Kwestia jest o tyle delikatna, że faktycznie w zakresie sprzętu medycznego mogą istnieć różne potrzeby szpitali i nie zawsze idea zakupów grupowych sprawdzi się. Dobrym przykładem jest jedna z grup zakupowych przygotowująca postępowanie na rękawice medyczne. Efektem tego postępowania było tak naprawdę zebranie potrzeb szpitali, bez ujednolicenia produktów, co nie pozwoliło uzyskać korzystnych cen, a kolejne szpitale z upływem czasu wycofywały się z projektu – wyjaśnia Ossowski.

Na zadłużenie pomoże tylko gruntowna reforma systemu?

Dyrektor Zarys International zauważa, że optymalizację kosztów funkcjonowania placówek medycznych a w szczególności szpitali zdecydowanie powinno się zacząć od grup produktów najbardziej jednolitych, nie budzących kontrowersji. Mogą to być artykuły biurowe, media, środki czystości, usługi sprzątające itp. – Przy optymalnym przeprowadzeniu procesu zakupowego oszczędności mogą sięgnąć nawet kilkunastu procent. Trzeba jednak pamiętać, że zakupy publicznych placówek służby zdrowia regulowane są prawem zamówień publicznych i dla osiągnięcia największych korzyści potrzebne byłoby prawne usankcjonowanie zakupów grupowych w ustawie – dodaje.

Bez wątpienia aktualna sytuacja finansowa polskich szpitali jest bardzo trudna i każde potencjalne szukanie oszczędności i optymalizacji kosztowych jest potrzebne. – Pozostaje jednak kluczowe pytanie: czy wyjście z obecnego kryzysu jest możliwe przy obecnych regulacjach prawnych i systemie finansowania służby zdrowia, czy też czeka nas gruntowna reforma polskiego szpitalnictwa? – kończy Paweł Ossowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Polecamy