Braster: firmie grozi bankructwo?

This post is also available in: English

Firma Braster 19 października 2020 r. sporządziła plan restrukturyzacji. Wniosek trafił do sądu wraz z propozycjami układowymi spłaty długów wobec wierzycieli. Przyjęte działania mają uchronić spółkę przed bankructwem, informuje money.pl.

Innowacyjne urządzenie Braster z wielką wizją

Początkowo, firma opracowała system Braster do samodzielnej kontroli piersi w domu, składający się z urządzenia do badania piersi, aplikacji mobilnej, platformy telemedycznej, systemu telemedycznego i Systemu Automatycznej Interpretacji. Aplikacja mobilna Braster Care łączy się bezprzewodowo z urządzeniem medycznym Braster monitorującym rozkład temperatury w piersiach, intuicyjnie prowadząc przez cały proces badania, a następnie wysyła dane do Centrum Telemedycznego Braster w celu analizy. System otrzymał opinię ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Celem strategicznym Braster było przekształcenie spółki w globalną platformę telemedyczną oferującą usługi nakierowane na wykrywanie raka piersi i integrującą rozwiązania i urządzenia telemedyczne innych producentów.

Zgodnie ze strategią spółki na lata 2015-2021, oferta kierowana miała być głównie do klientów detalicznych, przy czym docelowo około 70% przychodów miało być generowanych przez sprzedaż abonamentów i usług, a przychody ze sprzedaży urządzeń stanowić miały jedynie około 30%. Spółka rozpoczęła efektywną sprzedaż urządzenia w październiku 2016 r. na krajowym rynku – sprzedano 282 urządzenia z abonamentem oraz 1 635 samych urządzeń. Braster szacował wówczas, że w ciągu pięciu lat sprzedaż urządzenia Braster do badania piersi na rynku polskim powinna wynieść około 200 tys. sztuk (całkowity potencjał rynku to 4 mln kobiet). W 2018 r. Spółka zakończyła prace nad urządzeniem skierowanym bezpośrednio do środowiska medycznego – „Braster Pro – system profilaktyki raka piersi” i rozpoczęła jego sprzedaż.

Trudne czasy w firmie założonej przez zespół naukowców

Spółka jest notowana na GPW. W 2019 r. przychody netto ze sprzedaży Braster wyniosły 583 tys. zł (spadek o blisko 33% w porównaniu do wyników z 2018r.), a strata netto 15,5 tys. zł. Co więcej, w pierwszym kwartale 2020 r. przychody spółki spadły o ponad 34%, osiągając 116 tys. zł. Na koniec marca 2020 r. 188 gabinetów w Polsce oraz 57 zagranicą aktywnie wykonywało badania za pomocą systemu Braster. Warto zaznaczyć, że przy niewielkich przychodach spółka generowała bardzo wysokie koszty. W planie restrukturyzacji wskazano, że od stycznia 2016 r. do lutego 2020 r. Braster wynajmował biuro w Warszawie na Stadionie Narodowym. Łączny koszt tego biura to ponad 2,2 mln zł. W drugim kwartale 2020 r. Braster wprowadził do sprzedaży dwa nowe produkty tj. wskaźnik ciekłokrystaliczny do monitorowania temperatury oraz przyłbice ochronne.

Warto zaznaczyć, że Braser ma za sobą intensywne czasy jeśli chodzi o stanowisko prezesa zarządu. Co prawda od 2014 r. na czele firmy stał przez kilka lat Marcin Halicki, jednak od września 2019 r. zastąpił go Henryk Jaremka. Tak rozpoczął się burzliwy okres na stanowisku prezesa zarządu w firmie. Bowiem Jaremka został odwołany z tej funkcji już 19 stycznia 2020 r. Po nim Prezesem Zarządu na krótko został Adam Szczepanik. Sprawował tą funkcję niespełna dwa miesiące. Obecnie, od marca 2020 r. na czele spółki stoi Dariusz Karolak. Jak podaje money.pl, obecny prezes zarządu przyznaje, że podstawową przyczyną utraty płynności finansowej Braster była mała sprzedaż, niespełniająca oczekiwań. W artykule wskazano, że doszło do niedoszacowania kosztów wprowadzenia produktu na rynek, firma dysponowała zbyt niskim budżetem, a do tego doszedł duży pośpiech.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.