Aktualności Koronawirus Nowinki Prawo

Prof. Zbigniew Nawrat dla PMR: Róbmy roboty!

robot cyborg sztuczna inteligencja

Potrzeba oddalenia, zamknięcia, ochrony przed spotkaniem z drugim człowiekiem, jednocześnie tworzy potrzebę zweryfikowania sposobu wykonywania usług zdrowotnych i leczenia pacjentów mówi w rozmowie z PMR prof. Zbigniew Nawrat, ekspert robotyki medycznej.

Robotyka i telemedycyna zyskają na znaczeniu

Dramatyczna sytuacja spowodowana rozwojem pandemii COVID-19 gruntownie zweryfikowała powszechne sądy na temat tego, co na prawdę ważne – w życiu, w gospodarce, w medycynie.

– Powraca czas inżynierów. To oni przecież stworzyli podwaliny cywilizacji przemysłowej, której jesteśmy beneficjentami. I oni stanowią dziś szansę na dokonanie przełomowych wynalazków, rozwiązanie powstałych dylematów i trudności. Czas, w którym relacja z drugim człowiekiem stwarza ryzyko – zapamiętamy jako motto roku 2020. W tym zakresie potrzeba oddalenia, zamknięcia, ochrony przed spotkaniem z drugim człowiekiem, co jednocześnie tworzy potrzebę zweryfikowania sposobu wykonywania usług zdrowotnych i leczenia pacjentów. Tu częściowym rozwiązaniem jest telemedycyna oraz roboty w specjalnościach zabiegowych, bo to one pozwalają na efektywne działanie na odległość – podkreśla prof. Zbigniew Nawrat, ekspert robotyki medycznej. 

Roboty medyczne nie tylko w zabiegach operacyjnych

Wprowadzenie procedury odizolowania każdego kto miał kontakt z osobą zarażona wirusem COVID-19 spowodowało reakcję kaskadową w służbie zdrowia, znikają kolejne przychodnie, oddziały, szpitale. Brakuje rąk do pracy.  Roboty medyczne to nie tylko diagnostyka, rehabilitacja i terapia. To nie tylko da Vinci wykorzystywany w skomplikowanych zabiegach operacyjnych. Roboty są już wykorzystywane w logistyce medycznej i pielęgniarskiej, gdzie pomagają personelowi, wykonując proste zadania, np. transportowe czy dezynfekcję pomieszczeń.

– Od 20 lat powtarzam, że zachodzące zmiany demograficzne, brak właściwej liczby personelu medycznego i konieczność podnoszenia standardów wykonywanych usług w szpitalach, przychodniach i domach pomocy społecznej, to trendy światowe, które wymuszają większe zaangażowanie w dziedzinę robotyki medycznej, a w tym w rozwój sztucznej inteligencji. Dzisiaj wystarczy wsłuchać się w doniesienia kanałów informacyjnych z całego świata, by zakończyć – tak jak w klasycznym procesie dowodzenia: co było do okazania, czyli: Róbmy roboty! Bo następnym razem, to roboty mogą nas uratować – podsumowuje prof. Nawrat.

Skok technologiczny dzięki COVID-19

Europa tworzy szansę dla małych i większych przedsiębiorców, np. wspierając projekty poprzez huby biznesowe, takie jak Digital Innovation Hub Healthcare Robotics HERO. Sprawnie przegrupowuje środki na nowe cele takie, jak  wsparcie rozwiązań bezpośrednio związanych ze zmniejszeniem skutków kryzysu rozprzestrzeniającej się epidemii.

– Konsekwencją epidemii koronawirusa, a tym samym czynnikiem rozwoju, będzie skok technologiczny, który wykona medycyna. Nie bez znaczenia jest tu również rola zarządzających podmiotami medycznymi, którzy podejmą właściwe decyzje o implementacji takich rozwiązań i ich umiejętnym wdrożeniu. W dobie szerzącej się pandemii, ograniczonych zasobów jasne staje się, że chirurgia klasyczna będzie tak jak na całym świecie, tak również i w Polsce ustępować miejsca chirurgii wspieranej robotycznie, a na blokach operacyjnych i w opiece nad pacjentami coraz większa rolę odgrywać będą systemy robotyczne. To bardzo dobry i ważny krok, nie tylko dla medycyny w ogóle, ale w szczególności dla pacjentów – mówi Joanna Szyman, prezes zarządu szpitala na Klinach, Grupy NEO Hospital.

Sztuczna inteligencja: Kolejny krok po robotyzacji medycyny

W kontekście dynamicznie rozwijającej się robotyzacji chirurgii, nie unikniemy dyskusji o sztucznej inteligencji. Dzisiaj prawie każdy z nas ma swój chciany, czy niechciany profil elektroniczny, definiujący dokładnie nasze zachowania indywidualne, czy społeczne. To samo dzieje się ze zwiększająca się bazą danych badań  statycznych, gdzie zdjęcia radiologiczne, tomograficzne, dokumentacja badań mikroskopowych, dokumentacja zmian skórnych, endoskopowych i innych, jest gromadzona i analizowana  przez programy samouczące się, a wszystko to celem postawienia diagnozy. Obecnie są to tylko programy pomocnicze, ale wkrótce ich dokładność będzie znacznie lepsza od naszych, czyli ludzkich możliwości.

W perspektywie jednego pokolenia, lekarze będą używać technologii opartych na sztucznej inteligencji i analizie dużych baz danych, jako urządzenia pomocniczego, gdzie lekarz będzie otrzymywał podpowiedzi systemu. Jednak w dalszym ciągu to wyłącznie lekarz będzie samodzielnie decydował o wyborze metody leczenia.

Systemy autonomiczne zastąpią człowieka?

To, jak rozwinie się globalna struktura społeczna, a w tym medycyna po roku 2050, jest dużą niewiadomą. Większość z nas uważa, że sztuczna inteligencja rozwinie się do poziomu intelektu ludzkiego. Dlatego, to najwyższy czas, aby stworzyć ramy prawne, aby uniemożliwić nieetyczne wykorzystywanie technologii, w tym również w medycynie.

 – Jestem przekonany, że obecna intensywna robotyzacja chirurgii prowadzi nas w kierunku autonomicznych systemów. Już dzisiaj gromadzone są bazy danach ruchów ramion robotów chirurgicznych, a tym samym kreowane są systemy, które już teraz mogą samodzielnie wykonywać określone czynności. Natomiast ze względów prawnych w dalszym ciągu w medycynie samodzielna praca robotów nie jest jeszcze rzeczywistością. Znane są też polskie firmy budujące roboty, które uczestniczą w projektach budowy autonomicznych systemów medycznych. Rynek nie lubi próżni, a prawo prędzej czy później będzie musiało usankcjonować prawnie sztuczną inteligencję w medycynie, dlatego autonomiczne systemy możemy traktować jako kolejny krok, po robotyzacji medycyny – mówi prof. dr hab. n. med. Wojciech K. Karcz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Polecamy

Share This