fbpx
Aktualności Rynek

Brexit: skutki w sektorze life science mogą być poważne

brexit

Brexit zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że będzie to tak zwany „no-deal Brexit”, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia. Po jego urzeczywistnieniu spodziewać możemy się trudności z przepływem towarów również w sektorze life science. Oznacza to problemy nie tylko dla pacjentów w Wielkiej Brytanii, ale firm brytyjskich, które działają w krajach UE. Również import produktów farmaceutycznych i medycznych do Wielkiej Brytanii będzie utrudniony.

Brexit – problem dla firm z sektora life science?

Bilans handlu zagranicznego w sektorze life science wypada zdecydowanie na korzyść Wielkiej Brytanii, jednak polskie firmy też znalazły nisze na rynku brytyjskim, szczególnie w zakresie sprzętu medycznego. Popularność polskich produktów na rynku brytyjskim po Brexicie może się jednak zmniejszyć. Na skutek wzrostu kosztów związanych z VAT, cłami i dodatkowymi procedurami dostosowawczymi ich ceny wzrosną i mogą przestać być atrakcyjne. Część producentów może też zrezygnować z tego rynku, ze względu na zmniejszenie marży.

Brytyjskie produkty wycofane z rynku polskiego?

Produkty brytyjskie life science nie będą podlegały uproszczonej ścieżce rejestracji w krajach UE, jak do tej pory. W przypadku leków jest to o tyle utrudnione, że rejestracja może trwać dość długo. Wynika to faktu, że produkty te podlegają znacznie większym regulacjom niż jakiekolwiek inny towar. Nie będzie też łatwo w przypadku sprzętu medycznego.

Nie jest wciąż pewne, jak zostanie rozwiązana kwestia decyzji refundacyjnych. Jest możliwe, że producenci z Wielkiej Brytanii będą musieli ubiegać się o nie, jak również o samą rejestrację, jeszcze raz. Oznacza to koszty, stracone przychody w czasie nieobecności na rynku oraz problemy dla pacjentów w Polsce.

W przypadku sprzętu medycznego problemem będzie utrata ważności dla znaków CE. Po 31 października 2019 r. import produktów z sektora life science, którego producent odpowiednio wcześniej nie zadbał o wyrobienie certyfikatu na terenie UE27, będzie utrudniony.

Brytyjscy i polscy pacjenci bez leków?

Brytyjska opieka zdrowotna boryka się już od dawana z dość dużymi problemami, jak na kraj zachodni. Przede wszystkim chodzi o deficyt usług, spowodowany m.in. utrzymaniem cen na dość niskim poziomie przez państwo. W wyniku tego, popyt znacznie przekracza podaż. Problem materializuje się w długim czasie oczekiwania na świadczenia.

Co ciekawe, z różnych badań wynika, że Brytyjczycy wciąż bardzo pozytywnie postrzegają system. Czy nadal będą szli w zaparte w razie wystąpienia kolejnych problemów? Mowa tu o problemach w dostawach podstawowych leków, sprzętu medycznego związanego z ich podawaniem i innych produktów life science. W wyniku Brexitu przewiduje się również niedobory kadry medycznej – duża część kadry medycznej to bowiem emigranci.

Warto zauważyć, że podejmowane są kroki, aby tej sytuacji zapobiec. Przykładowo, Wielka Brytania skupuje substancje czynne. To jednak rodzi obawy, że zabraknie ich na innych rynkach, w tym w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Polecamy